Z życia mamy

Zmora każdego rodzica.

Zapewne zachodzicie w głowę co to może być ? Na pewno macie kilka jak nie kilkadziesiąt zmor-choroba bąbelka. Właśnie jesteśmy w tym okresie. Niby nic groźnego lekki katarek,kaszelek i temperatura. Ale meczy zarówno dzieci jak rodziców. Dzieci marudzą, nic nie chcą, wszystko im dokucza a my za wszelką cenę chcemy im jakoś pomóc. Wszystko stoi w miejscu, sprzątnie, gotowanie, pranie liczy się tylko bliskość. Zmora każdego rodzica nie dość że w dzień to jeszcze część nocy nieprzespana. Kiedy już leki częściowo zaczynają działać wraca dzieciom chęć do zabawy. Rodzic może w tym czasie coś zrobić. Każdy się czym zajmuje i wszyscy są zadowoleni. Gdy Ty już jesteś gotowa i wszystko no prawie wszystko zrobione a dzieci mają jeszcze troszkę energii możecie spożytkować razem czas.

Rodzice-dzieci-wspólny czas.

Bajki rzecz jasna do czytania. Przejrzyjcie każdą możliwą i zarazem zachęćcie dzieci do rozmowy- Co widzą? Gdzie jest kwiatuszek? Co robią postacie w bajce?

Malowanie czy weźmiecie farby, kredki to już wasza sprawa. Raz to raz to i spędzicie więcej czasu razem.

Teatrzyk na pewno wasze dzieci mają ulubione pluszaki i wy też znajdziecie coś dla siebie w ich pokoju. Zmieńcie głos, rozluźnijcie się, weźcie jakiś kocyk i rozegrajcie scenkę.

Zabawa w lekarza i pacjenta i nie myśl że to Ty będziesz lekarzem. Dziecko nim ma być a Ty jako posłuszny pacjent pójdź do pokoju i przynieś potrzebne rzeczy. Pozwól dziecku wybrać czym Cie będzie badać Ty jedynie możesz podpowiedzieć co służy do czego.

Zabawa piaskiem żeby sprzątania było mało do piasku możesz dodać troszkę oleju. Znajdźcie karton możecie dokupić barwniki żeby piasek był kolorowy i klej wtedy będziecie mieć pewność że obrazek się nie rozsypie.

Nie taka zmora każdego rodzica straszna jak ją malują.

To tylko kilka propozycji z mojej strony. Jeżeli macie więcej czas a dzieci zdrowe ale szukacie ciekawych rzeczy do zabawy zajrzyjcie tutaj- Link. Ja na dzisiaj kończę. I modlę się w głębi serca żeby ta noc była przespana.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *