Miszmasz

Klaps czy rozmowa z dzieckiem ?

Od 1 sierpnia w Polsce obowiązuje prawny zakaz bicia dzieci.

Temat bardzo burzliwy a zarazem, gdzie nie spojrzę w Internecie znajduje tematy ;

  • ‘’Znęcał się nad 4-miesięczną córką.’’
  • ‘’Pobity 3-latek w szpitalu.’’
  • ‘’Lekarze walczą o życie niemowlaka.’’
  • ‘’Uderzył dziecko, bo wydało 10zl’’

Zakaz obowiązuje, ale dalej dosyć często się to zdąża. Statystki są jakie są i mam nadzieję, że z biegiem lat się zmienią.

Klaps rozwiązaniem na wszystko?

Nie to tak nie jest a ludzie, którzy mówią, że tyłek to nie szklanka są w błędzie. Jest też druga grupa ludzi-Kiedy byłem mały/mała rodzice dawali mi klapsy i wyszedłem na ludzi. Wielokrotnie spotkałam się ze stwierdzeniem, bo Pani X biła dzieci i teraz one mają szacunek do niej. A co z emocjami dzieci? Przecież klaps to nic innego jak porażka wychowawcza rodzica. Wszystko jestem w stanie zrozumieć, ale klaps to nie jest wychowywanie potomka. Moim zdaniem to jest krzywdzenie dziecka i zabijanie jego uczuć.

Dasz raz klapsa, gdy coś przeskrobie, ale ono nie wie, dlaczego podniosłeś rękę w zamian to w jego głowie krążą myśli – nie kocha mnie, jestem złym dzieckiem. Co ja robię źle? Agresja rodzi agresje. Ty dając kare dziecku w postaci klapsa ono pomyśli że bicie to dobre rozwiązanie na wszystko. Wiec nie zdziw się, gdy dasz mu klapsa a on za jakiś czas zacznie być agresywny. Stwierdzi że to pomaga w wyładowaniu emocji.

Z Pokolenia na Pokolenie. Ono zapamięta to na lata i będąc matka czy ojcem przekaże to dalej swoim dzieciom. ‘’Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci’’

Samoocena, jeżeli masz już swoje X lat jest nisko w dole. Docenienie własnej osoby i znanie własnej wartości jest czymś obcym. I to nie jest twoja winna to winna twoich rodziców przykro mi że to pisze, ale taka jest prawda.

Diabelskie koło, bijesz przekłada się to na złe zachowanie dziecka. Jeśli zbiło szklankę jest w strachu boi się że dostanie klapsa od Ciebie. A przecież dla dziecka jesteście całym światem. 

Nie krzywdzie swoich dzieci doceniajcie je nie karajcie ich. Bije robię to z miłości. Toż to gówno prawda! Z miłości robi się masę innych pozytywnych rzeczy. 

Klapsom i przemocy mówimy NIE!

Rozmowa a to już rozwiązanie na wszystko.

Rozmowa, rozmowa, rozmowa. To lekarstwo na wszystko. Wiem dzieci potrafią wyprowadzić z równowagi. Jeżeli już ono coś źle zrobiło a Ciebie krew zalewa i puściły Ci emocje w postaci darcia gęby. Uspokój się – bądź pier****ną oaza spokoju. Wtedy podejdź do dziecka już wyluzowany i wytłumacz, bo jeżeli będziesz wkulniony to ono to wyczuje i przyniesie to odwrotny skutek jaki zamierzasz osiągnąć.

Ja akurat przemocy nie doświadczyłam ani klapsów i za to dziękuje mojemu śp. Tacie i mojej mamie. On był oaza spokoju co by się nie działo -rozmawiał ze mną zawsze mogłam się zwrócić do niego z każdym problem i wiedziałam że nie będzie z tego ambarasu. I sprawa oczywista byłam pewna ze mi w każdej sytuacji pomoże zarówno jak i matka. Razem z mężem staramy się tak wychowywać dzieci. A gdy już wpadną w szal, bo czegoś nie dostaną czekam aż się uspokoją, siadam i tłumacze.

Wy pewnie tez byście chcieli Drodzy Rodzice, żeby wasze dzieci przychodziły do Was i nie bały się konsekwencji w postaci klapsów. 

Nerwy w konserwy i na eksport!

Mam nadzieje ze wiele osób weźmie sobie to do serca.

Prawa do zdjęć należą do Ogasta -Pinterest.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *